Centrum Kultury Zamek

DIMITRIS MYSTAKIDIS\Grecja


Fale regularnie opłukiwały wyłożone kamieniami nabrzeże portowe, zagłuszając dobiegający z daleka gwar greckiego miasteczka. Na małe, wysłużone łodzie pakowali tylko to, co najpotrzebniejsze.
Na razie płynęli niedaleko, by dotrzeć na oczekujące nieopodal brzegu masywne parowce. Dopiero na ich pokładzie miał się zacząć spełniać ich amerykański sen. Podobnie jak sen wielu innych Europejczyków przełomu XIX i XX wieku. Według niektórych szacunków w tym czasie do Stanów Zjednoczonych wyemigrowało z Grecji
niemal pół miliona ludzi, głównie mężczyzn.

Tym sposobem w dźwiękowym krajobrazie bostońskich i nowojorskich ulic do znanych tam już polek i taranteli dołączyły rebetika. Pieśni te kojarzone początkowo, podobnie
jak hiszpańskie flamenco, z miejskim półświatkiem, miały z folklorem andaluzyjskim jeszcze jedną wspólną cechę – silny wpływ kultury orientu. Pierwsze rebetika były wszak nie do odróżnienia od muzyki popularnej ze Stambułu czy Izmiru.

Towarzyszące śpiewom cymbały santouri i kanonaki czy wywodzące się z kultury arabskiej lutnie outi (oud) Grecy zamienili w Stanach Zjednoczonych na gitary.
Ponadto pod wpływem afroamerykańskich bluesmanów wykształcili technikę gry zwaną tsibiti. Polega ona na używaniu tak zwanych otwartych strojów, w których puste struny gitary dają dźwięki składające się na gotowe akordy. W projekcie „Amerika” Dimitris Mystakidis, grecki wirtuoz gitary i orędownik przywracania do życia dawnych tradycji muzycznych, doprowadza technikę tsibiti do doskonałości i udowadnia, że historia muzyki pisana jest między innymi historią migracji.
Kup bilet BILET

Wydarzenia

Data
Kategorie
Uczestnicy